05 kwietnia 2005

# 99

Pan Dutkiewicz, Prezydent Miasta Wrocławia, ujął mnie decyzją o zmianie nazwy Placu 1 Maja na Plac Jana Pawła II. Naprawdę. Mimo, że w kościele ostatni raz z własnej woli byłam z okazji rocznicy I komunii, to jednak śmierć Papieża bardzo mnie dotknęła, chociaż bardziej przykre było to, że media uśmierciły Go już dzień wcześniej. I to jest przerażające, że tacy nierzetelni ludzie na codzień przekazują nam informacje. O samej śmierci nie będę tu nic... Po co, same banały, każdy niech czuje za siebie. Ale cała ta medialna otoczka, to wyczekiwanie, jeszcze dwa miesiące wcześniej, miesiąc wcześniej, kiedy już widać było, jak Papież wyglądał - nie było wiadomości współczujących, wiadomości przepełnionych trwogą o zdrowie i życie tak ważnego człowieka. Było wyczekiwanie, kiedy TO się w końcu stanie. Aż widać było, jak śmierdzące mordy tych pseudo-korespondentów od siedmiu boleści, zieją rządzą NIUSA. Najlepszego niusa roku. I kto tego niusa zrobi lepiej, kto stanie bliżej z kamerą... Może przy okazji śmierci kolejnego papieża doczekamy się smsowych konkursów - kto wytypuję datę zgonu, a kto godzinę.

...Wracając do zmiany nazwy placu - najbardziej chyba oprócz Rynku, spotykalskiego miejsca w mieście, to bardzo piękna decyzja. Tak należało zrobić, dobrze że tak szybko, nie w rocznicę, dziesiętnicę...

Brak komentarzy: